Mocry - Trzy kroki donikad
Komentarze (44)
http://skeyciara."d:wrzuta.pl/audio/3WZjvz0MNsv/mocry_-_trzy_kroki_donikad
to już tu Mokry
3 kroki do nikąd
Coraz wcześniej się zaczyna
15 lat dziewczyna, 15 lat dziewczyna
gdzie idziesz? Do koleżanki uczyc się matematyki
impreza wóda na szklanki, narkotyki
uspokajała matkę - jeszcze nie mam chłopaka
z każdych korepetycji wychodziła na czworakach
jeśli tylko miała dosyć siły
jesli nie to wspaniałe przyjaciółki wynosiły
żeby sie nie nudziła, żeby nie nabrudziła
szybko w bloki poszła plotka, że jest taka idiotka
taka kurwa jedna jak wypije nie wybredna
tak więc dni się toczyły, codziennie ostro piły
to sie starym podjebało, to kumpele postawiły
Widywali ją sąsiedzi że po nocach się gdzieś włoczy
matka zaś opowiadała jak to córka się nie uczy
jaka to ona jest zdolna i przymuska każdy chwali
nie pije, nie pali i koledzy odwiedzali
ona też ich odwiedzała, o tym matka nie wiedziała
nawet nie podejrzewała co ta ściera wyprawiała
Na jednej imprezie zabujała się w koledze
to był całkiem miły chłopak
mieszkał gdzies w pobliskich blokach
Wreszcie mogła mieć swojego wyśnionego tak samo najebanego
Wtedy poszli na całego, rano była już kobietą
ale czuła, że to chyba nie to
szeptał jej do ucha kocha i będzie odwiedzał
czasem go widziała, czasem nawet "cześć" powiedział
sytuacja się nieco skomplikowała
gdy o dziecku napomniała już go więcej nie widziała
pozostała jeszcze mama: kurwo, lafiryndo wypierdalaj
i została sama oburzały się sąsiadki
brzuch, zasiłek, dom samotnej matki
już nie spełnią się marzenia
a przynajmniej niektóre - miała zdać maturę
Ona z większą uwagą oddawała się zabawom
Trzeba korzystać z młodości tak czytała kiedys w bravo
wyszaleć się wyszumieć - to też trzeba umieć
już nie było szans na czegokolwiek zdobycie
w 7 miesiącu odebrała sobie życie
Jedno istnienie
Tak wiele błedów
Kolejna historia w zasadzie bez happy endu...
Trzy kroki do nikąd
to tak niedaleko z tąd
Z każdą chwilą coraz trudniej
uspokoić drżenie rąk
wzywasz, wzywasz pomocy
wzywasz, wzywasz w każdy czas
Popatrz ile głupcze miałeś
Ile mogłeś
Ile masz..
Dalsza część opowieści w kilku wersach się zmieści
To dobrze znane treści, Na schodach odgłos kroków
To nie pierdolony ojciec roku, to sąsiad z bloku
Jak codzień o tej porze do drzwi trafić nie może
Nie potrafi złapać klami,
żona zza firanki podwórko obserwuje
Dzieci idźcie spać bo tatuś źle się czuje
Bo znów się zdenerwuje
Maluchy wytresowane kryją się słysząc do drzwi kopanie
Najmłodsza córeczka wymowę szkoli
pierwsze słowa: mama, tata alkocholik
tata nie bij boli - niezły żart
Tato dzięki za dobry start
Za możliwości, za połamane kości,
za początki nerwicy, za noce w piwnicy
pusto w garnku, stary leży najebany, zażygany na przystanku
Żona załamuje ręce, w zapiździałej kuchence, chcesz więcej?
To nie żaden precedens, rozpierdolony kredens
Wczasy, festyny, wszystko dla rodziny
akurat, ja wolę denaturat
meetingi, rozróby, koleżanki od wiśniówy
meliny, libacje podpierając się ściany
prosił o dotację, dzieci poubierane
w łachmany, szmaty, zamiast dobranoc baty
omijają rówieśników bo wstydzą się taty
to nie minie z wiekiem już jesteś obcym człowiekiem
Kiedyś będziesz chciał odwiedzić, zobaczyć jak się czują
za wszystkie chłosty oplują
życie to słaby film
z jeszcze słabszą fabułą...
Trzy kroki do nikąd
to tak niedaleko z tąd
Z każdą chwilą coraz trudniej
uspokoić drżenie rąk
wzywasz, wzywasz pomocy
wzywasz, wzywasz w każdy czas
Popatrz ile głupcze miałeś
Ile mogłeś
Ile masz..
Trzecie opowiadanie: szokujące wyznanie, odwykowe spotkanie
jestem młodym narkomanem, jedno co się liczy - ćpanie
zacząłem bardzo wcześnie, nie chcecie to nie wierzcie
niby nie było powodów, nie znałem uczucia głodu,
kieszonkowe miałem duże,
ale w swoim własnym domu czułem się intruzem
popierdolona rodzina: matkę sąsiad dymał
nienawidziłem jej świata i ojczyma - tego skurwysyna
Nie mógł tego wytrzymać
wreszcie spojrzał na to wszystko nieobecnymi oczyma
zobaczył świat bez winy, złote limuzyny, piękne dziewczyny,
tam daleko stulistne koniczyny, wiatraki, białe ptaki
szczęsliwe domy, obrazy zniknęły i znów był niewidomy
ale miał już sposób, dni bez szprycy nie cieszyły
porozpierdalane żyły, już brakowało powoli
wkońcu coś tam podpierdolił, a to przerwało suszę
do domu wrócił po dwóch dniach z funkcjonarjuszem
ojczym powiedział: palcem kurwa nie ruszę
nie ważne co zrobicie z nim, to nie jest mój syn
i zatrzasnął drzwi... Matka dziecka szukała
po dworcowych poczekalniach ale go nie rozpoznała
Problemy mają wszyscy, każdy sobie jakoś radzi
po co wykonywać ruch, który do nikąd prowadzi
Zwoje bandaży chowały żyły pokłute
kiedy przestał chodzić, mówić, był już żywym trupem
Zdany sam na siebie, zchorowany, paskudny, brudny
dokończył żywota na peronie siódmym
przez całe życie raczej rzadko się uśmiechał
jego pociąg do nikąd chyba już wtedy odjechał...
Trzy kroki do nikąd
to tak niedaleko z tąd
Z każdą chwilą coraz trudniej
uspokoić drżenie rąk
wzywasz, wzywasz pomocy
wzywasz, wzywasz w każdy czas
Popatrz ile głupcze miałeś
Ile mogłeś
Ile masz..
Trzy kroki donikąd....
Mister XXX...
skeyciara.wrzuta.pl/aud/file/m14fIiw3Hl/mocry_-_trzy_kroki_donikad
kotka98@interia.eu
skeyciara.wrzuta.pl/audio/m14fIiw3Hl/mokry_-_trzy_kroki_do_nikad
zamiast /audio/ wpisujemy /aud/file/
czyli będzie:
skeyciara.wrzuta.pl/aud/file/m14fIiw3Hl/mokry_-_trzy_kroki_do_nikad